Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwania/konkursy/zabawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwania/konkursy/zabawy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 listopada 2016

Kruk

Kto obserwuje moją twórczość, ten wie, że dość często szyję nieco mroczny sutasz. Cóż, taka potrzeba i inspiracja mnie napada i trzeba dać jej ujście... 
W mojej szufladzie już od dawna leżał ciekawy plaster pirytu oraz niezwykle ładne skrzydło - aż się prosiły o ubranie ich w czerń. Wisior, spontanicznie nazwany "Krukiem", wykończyłam jednymi z moich ulubionych koralików Toho - nickel. 

black soutache pendant with pyrite
  
black soutache pendant with pyrite

black soutache pendant with pyrite
 
black soutache pendant with pyrite

A skoro u mnie mrocznych inspiracji dostatek, zgłaszam także i tę pracę, pełną ciemności i skrzenia, do wyzwania Szuflady pt. "Ciemno wszędzie":


wtorek, 15 listopada 2016

Inne spojrzenie...

Nie wiem, czy tylko ja tak mam, że bardzo często chciałabym móc w pracy, zamiast profesjonalnego, uprzejmego uśmiechu i pogodnego wejrzenia, zaprezentować ludziom gadzi/smoczy/bazyliszkowy wzrok? :-D Niestety, jest to z oczywistych powodów niemożliwe. Jest jednak wyjście! Można gadzie spojrzenie umieścić na kolczykach! 

Myśl ta natchnęła mnie podczas oglądania produkcji, w której wredne gadziska występowały w ilościach hurtowych - czyli Jurassic World, gdyby ktoś się nie domyślił (nie, to nie relacja z mojego/waszego miejsca pracy). 
Żeby podtrzymać inspirację, kolczyki szyłam słuchając  (bo wzrok mój był na sutaszu...) poprzednich części jurajskich przygód. I powiem Wam, że miałam problem z ich rozróżnieniem -  wszędzie ludzie krzyczeli, bestie ryczały... Tak to jest, jak się filmów słucha, zamiast oglądać :-)

Produkt finalny:
I co? Nosiłybyście? :-)


Kolczyki zgłaszam do zabawy w Szufladzie, gdyż wg mnie są wystarczająco mroczne - i w kolorystyce, i w motywie :-)


P.S. Powiem Wam jeszcze tylko, że to nie jest ostatnia praca inspirowana mroczną, filmową postacią. Ktoś zgadnie...? :-)

wtorek, 12 kwietnia 2016

Kolczyki ombre

Buraczkowy - kolor piękny, ale jego nazwa - taka sobie... ;-) Jest to odcień ciemnej czerwieni (#730029) zmieszanej z fioletem. A więc chłodny. I niełatwy w noszeniu. Przy moim typie urody (lato) nie wyglądam w nim źle, ale wolę nie przesadzać z jego nadmiarem. W dodatkach bardzo mi się podoba (na talerzu również...)! I chociaż mam już trochę akcesoriów w tym kolorze, postanowiłam dorobić jeszcze kolczyki. Fajną ku temu inspiracją były Cykliczne kolorki, w których taki właśnie kolor króluje w tym miesiącu.

Tym razem zrobiłam ombre, bo zatęskniłam za taką kompozycją! Dodałam dwa odcienie różowego oraz wielokolorowe kryształki. W tych akurat dominują zielenie, błękity, fiolety i oranże, czyli te kolory, które najlepiej pasują do buraczkowego. 

Zresztą, same zobaczcie:


 
Kolczyki mierzą sobie 8 cm długości - z biglem i daggerem,
oraz 4 cm szerokości w środkowej części.



wtorek, 29 marca 2016

Wkrótce się zazieleni...

Wiosna nieśmiało puka do drzwi i niedługo wszędzie się zazieleni - więc i na blogach naszych i warsztatach też powinno! U mnie też co jakiś czas coś na zielono zakwitnie, bo to jeden z moich ulubionych kolorów! 

Pierwsza w tym roku zielona praca to beżowo-zielony wisiorek z pięknym, ceramicznym kaboszonem. Nie jest zbyt duży, ma ok. 7,5 cm długości i 4 cm w najszerszym miejscu. 













Odpowiadając na pytanie zadane przez Dankę: bardzo lubię szczypiorek i zieloną cebulkę! Najbardziej mi smakuje z zielonym ogórkiem albo z pomidorami. O, i jeszcze do pasty jajecznej!

czwartek, 25 lutego 2016

Kolczyki Vesny

Nie ukrywam, że panująca za oknem pogoda solidnie mnie już zmęczyła i zminimalizowała moją chęć do tworzenia. Baaardzo mało ostatnio szyję. Ale... kupiłam jakiś czas temu sznurki sutasz - Beadmsmith poliester (poly) - w bardzo wesołych, wiosennych kolorkach. Pomyślałam, że warto spróbować poczarować trochę upragnioną wiosnę i uszyłam z nich kolczyki Vesny:  




 Jako, że praca jest bardzo wiosenna i nieco koronkowa, to zgłaszam ją do:





Muszę się też pochwalić, że zostałam wybrana przez zespół Szuflady na testerkę nowych, ceramicznych kaboszonów z Kadoro - przypadnie mi w udziale przetestowanie tego pięknego zestawu:
I sądzę, że to będzie pożegnanie mojego braku weny i twórczego zapału ;-)

środa, 10 lutego 2016

Szafranowe kolczyki

Wiecie, że czytacie właśnie mój dwusetny post?? Tradycyjnie powinnam Was w tym miejscu przynudzać statystykami odwiedzin etc... Ale ja nie lubię ani tradycji, ani przynudzania :-) Więc w tym miejscu podziękuję WAM za obecność na moim blogu, komentowanie i odwiedzanie! Mam nadzieję, że skoro tych dwieście postów Was nie znudziło, to pozostaniecie tu na kolejnych 200 albo i więcej! W najbliższym czasie wypatrujcie niespodzianki... :-)

* * *
A tymczasem...


Szaro i nieprzyjemnie za oknami, a ja już tak tęsknię za słońcem, że spróbowałam je zaczarować w sutaszu ;-) Mam nadzieję, że udało mi się to choć częściowo... Zainspirował mnie do tego lutowy cykliczny kolorek u Danki - cytrynowy. Do wyboru były 3 opcje: cytrynowy+czarny, cytrynowy+różowy oraz 100% cytrynowy. Drugie zestawienie jest ciekawe, ale na pewno bym go nie nosiła. Trzecie dość monotonne. Pierwsze już testowałam na naszyjniku "Królowej Pszczół" - TUTAJ - i sądzę, że nieźle się sprawdziło!

W swoich zbiorach mam piękny, szafranowy odcień żółtego - nie wiem, czy zostanie zaliczony jako cytrynowy, moim zdaniem przypomina barwą skórkę dojrzałej, zdrowej cytryny. (Podobno szafran, najdroższa i najszlachetniejsza przyprawa świata, ma właściwości antydepresyjne - zwiększa stężenie serotoniny i dopaminy! No cóż, te kolczyki na pewno wpływają pozytywnie na nastrój...) A tak w ogóle, to połączenie kolorów przywodzi mi na myśl słoneczniki, jedne z moich ulubionych kwiatów, a Wam? :-)


  


Kolczyki zgłaszam do zabawy u Danki

I wymagany kwestionariusz:
Czy lubię kolor żółty? Nie na sobie, czułabym się w nim jak przerośnięty kanarek. Żółte kwiatki - tak, jedzenie - tak. Na Adze - nie.
W jakiej postaci najbardziej lubię cytrynę? W postaci lemoniady!! Albo cytrynowego sorbetu!:-D

niedziela, 31 stycznia 2016

Sepia w wersji ombre

Te kolczyki miały wyglądać całkowicie inaczej, ale znowu wkradł się w mój projekt mały chochlik i wszystko pozmieniał... Wersja ostateczna to duże kolczyki w piaskowej kolorystyce ombre. Albo - jak kto woli - w sepii. Dla łakomczuchów: mleczna czekolada, toffi i wanilia. Użyte przeze mnie kamienie to bronzyty, a przysiadł między nimi miedziany, skrzydlaty skarabeusz. Jakoś tak pasował mi do tego projektu, więc został - pewnie mu dobrze w tych pustynnych barwach... 








Kolczyki "Skarabeusze" zgłaszam do wyzwania Szuflady pt. "Sepia"



wtorek, 26 stycznia 2016

Koralowy naszyjnik syrenki Ariel

Oprócz pereł, muszli i bursztynu koralowiec jest najpiękniejszą rzeczą, którą "dostajemy" od mórz i oceanów. Już od dawna planowałam uszyć coś z koralem w roli głównej, a wyzwanie w Kreatywnym Kufrze pt. "Dary morza" dało mi motywację, by zrealizować pewien pomysł na czerwono-turkusowy sutasz. Kolor turkusowy, kojarzący mi się z morską laguną, idealnie pasuje do koralowca oraz koncepcji pracy inspirowanej tematem wyzwania. Mam nadzieję, że Wam się taka interpretacja tematu wyzwanie podoba:






W naszyjniku, prócz dużej naturalnej perły wiszącej u dołu, występuje wyłącznie czerwony koralowiec: pod postacią różnych bryłek, monetek oraz mojej ulubionej sieczki. [Jego znaczenie, historię i zastosowanie ciekawie opisano TUTAJ]. Wielu z Was to właśnie ona kojarzy się z moimi pracami, więc z przyjemnością ogłaszam następną kolekcję, stanowiącą wizytówkę oraz integralną część mojej sutaszowej twórczości:




Naszyjnik zaś zgłaszam do wyzwania Kreatywnego Kufra:




P.S. Zapraszam wszystkich lubiących moje szyciowo-sutaszowe przygody do polubienia mojej nowej strony na FB- gadżet po prawej na pasku bocznym :-) Albo TUTAJ.

niedziela, 17 stycznia 2016

Zimowe kolczyki

Jak pewnie wiecie, obserwując już od jakiegoś czasu mojego bloga, biały zdecydowanie nie jest moim ulubionym kolorem. W szafie nie mam nic białego, poza jedną, obowiązkową sztuką koszuli z kołnierzykiem... Jedyną zaletą bieli jest to, że ma jeszcze szansę na zszarzenie i stanie się jednym z moich ukochanych kolorów ;-) Aczkolwiek poniższe, biało-szare kolczyki szyło mi się całkiem sympatycznie, może dlatego, że za oknem przyjemnie prószył śnieżek, co tej zimy nie jest zbyt częstym zjawiskiem...

Kolczyki powstały z dwóch odcieni sznurka sutasz - białego i jasnoszarego oraz monetek z masy perłowej.  Łącznie z biglem mierzą sobie 8,5 cm długości, ale dzięki zastosowaniu muszli są superlekkie.

   
 


Jako, że spełniają biało-szare warunki "Cyklicznych kolorków", 
zgłaszam je do styczniowej zabawy:






P.S. Zapraszam wszystkich lubiących moje szyciowo-sutaszowe przygody do polubienia mojej nowej strony na FB- gadżet po prawej na pasku bocznym :-) Albo TUTAJ.

środa, 25 listopada 2015

Zipper&soutache, czyli ostry duet

Dawno, dawno temu, tak jakoś przed wiekami na początku tego roku, wpadł mi do głowy pomysł na połączenie sutaszu z zamkiem błyskawicznym. Biżuteria z suwaków jest bardzo ciekawa i chciałam się przekonać, jak wyjdzie mi taki eksperyment... Próbowałam przeszukiwać sieć w poszukiwaniu inspiracji do mariażu "suwak+sutasz" - i nic!

Tymczasem ja wymyśliłam sobie suwakowe kaboszony! Zwijanie ich w ślimaczki nie było specjalnie trudne, choć nie każdy zamek błyskawiczny się do tego celu nadawał i trochę ich po drodze zmarnowałam... Koniec końców, kilka się udało i powstały takie dziwne "cosie", które oplotłam czarnym sutaszem i raz-dwa przekształciłam w taki oto rock'n'rollowy naszyjnik! :-) 




  

Moim zdaniem sutasz i suwak to rockowe połączenie, dlatego zgłaszam ten naszyjnik do Szufladowego wyzwania:

Wyzwanie Gościnnej Projektantki

A co Wy myślicie o takim mariażu sutaszu i suwaka? A może macie inne ulubione, nietypowe połączenia...?

poniedziałek, 16 listopada 2015

Kolczyki Metal&Red

Od dawna chodził za mną jakiś czerwony sutasz, potrzebowałam tylko lekkiego impulsu, żeby pokonać trapiące mnie szyciowe lenistwo... Potem lenistwo przeszło, a przyplątała się awaria prawego nadgarstka... Ledwie minęła, a w Szufladzie ogłoszono zabawę w bingo - oczywiście z opcją czerwoną :-)
Czerwień - metal - ptak. Hm, normalnie najprostszym wyjściem byłoby pomalowanie samolotu na czerwono... Ale na szczęście pojawił się inny pomysł: metalowe elementy, czerwony sutasz z dodatkiem metalizowanego sznurka, no i metalowe piórko, które będzie reprezentować ptasią część zadania. Kolczyki są dość spore, mają długość 7 cm.


Mają w sobie jakąś zadziorność, "pazur", nie sądzicie? :-)



 



Kolczyki zgłaszam do wyzwania Szuflady pt. "Jesienne bingo!"
jako opcję czerwony-metal-ptaki


niedziela, 15 listopada 2015

Naszyjnik MM

Jakiś czas temu postanowiłam uszyć coś, czego jeszcze na swoim warsztacie nie miałam. A żeby sobie nie ułatwiać, postawiłam na trzy elementy: kształt, materiał, kolor. Czyli: owalny naszyjnik, sutasz na skórzanej obręczy, stare złoto i biel. 

Przy okazji tego eksperymentu stwierdziłam, że taka kolorystyka i kształt to jednak nie moja bajka i nie będę kontynuować tej przygody. No, ale spróbować musiałam i dużo się dzięki temu nauczyłam :-)

A oto efekt moich twórczych eksperymentów:  
   


    
W centrum znajduje się piękny kaboszon z agatu. To on podsunął mi pomysł na kolorystykę całości. Dodatkowo wkomponowałam w naszyjnik trochę sieczki z białych agatów, bo jakoś zatęskniłam za tym charakterystycznym elementem mojej biżuterii. Całość osadzona jest na bazie ze sztucznej skórki w odcieniu starego złota.

Naszyjnik zgłaszam do wyzwania w Kreatywnym Kufrze, bo uważam, że nieźle pasuje do tematu, czyli stylu i urody MM

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...