Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamea. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Mroczny epizod twórczy

Przypuszczam, że już dawno przyzwyczaiłyście się do moich "mrocznych epizodów twórczych", więc nie zaszokuje Was ten post... Aczkolwiek obiecuję, że to już ostatnie prace z "wilczą" czaszką ;-)

Wisiorek-wilkorek:
I dusik:
I żeby dopieścić osoby o nieco gotyckiej duszy, 
mała zaległość z kaboszonami, które już znacie:



piątek, 24 lutego 2017

Kwiatu czerń...

Ostatnio było słodko-kocio, to teraz przyszedł czas na coś mniej słitaśnego - czyli powrót do mroczności... ;-)

Chyba polubiłam połączenie "ciężkiej" czerni z lekkim, optymistycznym fioletem, bo dzięki temu kolczyki są ciekawe (mimo prostego wzoru) i nie przytłaczają. No i poza tym nic tu nie błyszczy, sam mat. Błyszczeć ma nosząca je osoba ;-)

A co Wy o nich sądzicie? Czy ktoś poza wielbicielkami gotyku/wiktoriańskiej elegancji, nosiłby takie kolce? :-)

gothic style black violet soutache earrings

gothic style black violet soutache earrings

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Upiorne kamee

Kolejna odsłona mrocznych kamei. Tym razem wisiorki są dużo mniejsze, żeby nie odwracać uwagi od wzoru na kaboszonie.

Pierwszy wzór - dama z sową - kojarzy mi się z boginią Ateną, do której to ptaszysko jest przypisane. Ale nie upieram się, jak ktoś chce w tym widzieć postać mrocznej bibliotekarki, to proszę bardzo. Inne skojarzenia też są mile widziane ;-)




Drugi wzór - dama z czaszką - już się u mnie kiedyś pojawił:



Która kamea bardziej Wam się podoba? Ta pierwsza, "postarzona", czy druga, jaśniejsza? :-)

wtorek, 28 czerwca 2016

Wracam!

Jak pewnie zauważyliście, już ponad miesiąc niczego nowego nie pokazywałam na blogu, totalnie wyemigrowałam z blogosfery... Ale tak naprawdę największą nieobecną przez ten czas była moja wena i chęć tworzenia. Zrobiły sobie wakacje, wyjechały i zostawiły mnie samą. Teraz myślę, że chyba było mi to trochę potrzebne, by znowu dostać wiatru w żagle i nabrać entuzjazmu do sutaszowania.

Przerwę wykorzystałam na szukanie nowych inspiracji oraz na porządki w sutaszowym warsztacie pracy. A Wam zdarzają się takie okresy twórczego wypalenia? Jak sobie z nimi radzicie? Próbujecie je "rozchodzić", czy raczej spokojnie przeczekujecie?
*   *   *
Nadrabiam zatem zaległości i pokazuję Wam kontynuację serii alternatywnych kamei - Mroczne fascynacje. Naszyjnik z poprzedniego posta jest duży i bardzo efektowny, więc tym razem postawiłam na coś mniejszego (w moim rozumieniu, oczywiście). 

Pierwszy wisiorek - Krwawe róże - uszyłam z bordowego sutaszu i czarnych koralików. Minimalizm w kolorystyce i wzorze sprawił, że wisior, mimo nieortodoksyjnej kamei, jest bardzo retro. Do codziennych stylizacji jak najbardziej się przydaje, co sama przetestowałam :-)






Wymiary wisiorka to: 8,5 cm długości i 5,5 cm szerokości.


Druga praca to Mroczna wróżka - dość spory czarno-szary wisior, gdzieniegdzie tylko rozświetlony matowymi złotymi koralikami. Bardzo mi się podoba wzór tej kamei, jest jednym z moich ulubionych, pewnie przez moje ciągoty do literatury fantasy...




 

Wymiary wisiora to: 10,5 cm długości i 6 cm szerokości.

*   *   *

W następnym poście obiecuję powrót do wesołych, letnich kolorów! A w zasadzie do jednej palety pokrewnych barw, która latem święci swoje triumfy, gdyż rewelacyjnie wygląda na opalonej skórze :-) Pewnie już wiecie, o którym kolorze mowa...

poniedziałek, 16 maja 2016

Mroczna dama

Parę miesięcy temu (u mnie wszystko musi sobie trochę poczekać..) nabyłam bardzo ciekawe kamee - mroczne, nie z takimi przesłodzonymi, romantycznymi damami, jak to zwykle w kameach bywa. Mnie kamee zawsze kojarzyły się ze starszymi paniami i tandetnymi klipsami - generalnie nie moja bajka. Dopóki nie ujrzałam takiej, jak ta poniżej, byłam przekonana, że kamea=nuda. A Wy co o tym sądzicie? Lubicie w ogóle kamee? A jeśli tak, to w wersji z damą romantyczną, czy mroczną? ;-)






Naszyjnik z kameą jest całkowicie czarny, dzięki temu "dama z czaszką" wybija się na pierwszy plan. Jest stosunkowo nieduży, jak na moje "typowe" naszyjniki.Tył podkleiłam czarną, sztuczną skórką. I jak widziałyście już w moich poprzednich pracach - sutasz zamocowałam na czarnej lince jubilerskiej. Można ja oczywiście wymienić na tradycyjny łańcuszek.


Dopóki nie zgubiłam moich WSZYSTKICH czarnych nici, udało mi się jeszcze uszy kolczyki:




Czerń i srebro to ponadczasowa klasyka i elegancja, każda kobieta powinna mieć ją nie tylko w swojej szafie, ale i kuferku z biżuterią :-) W moich sutaszach na pewno jeszcze się pojawi, muszę tylko odkupić zaginione czarne nici... Do tego czasu - wrócą kolorki! W końcu lato już tuż-tuż...

poniedziałek, 15 lipca 2013

Kamea B&W

Czarno-biały wisiorek z kameą w otoczeniu onyksów i czarnych  koralików. Ponadczasowa elegancja tego zestawu kolorów oraz dyskretny urok kamei sprawiają, że nie można przejść obojętnie obok takiej biżuterii. Zawsze zostanie zauważona i doceniona. Sprawdziłam to osobiście :-)

Długość wisiorka: 7,5 cm




środa, 19 czerwca 2013

W stylu retro

Lubię styl retro, więc postawiłam więc na beżowo-złotą kameę oraz sznurki w kolorze butelkowej zieleni i ciepłego, łagodnego brązu. Miedziane, lekko matowe koraliki, szklane koraliki w kolorze zgniłej zieleni oraz złoto-beżowe koraliki preciosa dopełniły całości.
Wielkość wisiorka: 8 cm długości, 6,5 cm szerokości.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...