Od dawna już przykładałam się do udziału w cyklicznych zabawach kolorystycznych organizowanych przez Danutę, ale jakoś zawsze "coś" mi stawało na drodze. Tym razem będzie inaczej, planuję aż dwie prace w brązach, o ile ta druga urodzi się w terminie ;)
A konkursowym kolorem października jest brąz... Odwiedzający moje skromne blogowe progi wiedzą, że ta barwa nie gości u mnie zbyt często. Nie dlatego, że jej nie lubię (dziewczyny lubią brąz...), ale dlatego, że mój typ kolorystyczny wygląda w brązie.... nieciekawie, delikatnie rzecz ujmując. Dodatki, torebki, buty we wszelkich brązowych odcieniach - tak, ale ubrania i cokolwiek blisko twarzy - nienienienie.
Najbardziej pozytywne skojarzenie z brązem ma związek z moim kofeinowym uzależnieniem :) Kawa! :) A do niej, jak w tytule posta - "brownie", czyli ciastko z ciemnej czekolady. To tyle, jeśli chodzi genezę i charakter moich upodobań do koloru brązowego. Kawa i czekolada, czyli to, co Tygryski lubią najbardziej.
A teraz wisiorek - w centrum umieściłam monetkę bronzytu (podobno kamień siły i pewności siebie...), wokół sutaszowe fale w 3 odcieniach: gorzkiej i mlecznej czekolady oraz beżu (latte). Plus Fire Polish 4mm Dark Bronze oraz koraliki Toho 11o w dwóch odcieniach - antyczny brąz i stare złoto.