Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bransoletki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bransoletki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 września 2017

W błękitach...

W ramach nadrabiania zaległości - nieduże, czarne kolczyki z labradorytami. Z uwagi na piękno kamienia, specjalnie ograniczyłam się do prostej formy:
labradorite black soutache small earrings
I urocza bransoletka typu cuff (czyli mankietowa, na metalowej bazie). Uwielbiam połączenie tych kolorów - turkusowego, chabrowego i szarego! Jak to dobrze, że solenizantka, która otrzymała tę bransoletkę, także jest fanką błękitów :-)

turquoise soutache cuff bracelet


turquoise soutache cuff bracelet


***

Szkoda, że niebo za oknem nie jest tak błękitne, jak zawartość tego posta... Ostatnio przeważają smutne, deszczowe szarości, chociaż ja tak czekam na naszą piękną, złotą jesień! 
***

Pozdrawiam wszystkich jeszcze tu zaglądających :-)

niedziela, 9 kwietnia 2017

Niewiosenna, wiosenna bransoletka

Nie wiem, dlaczego, ale przez bardzo długi czas w ogóle nie szyłam bransoletek... Nie chciało mi się ich robić. Zresztą, przez połowę roku wcale ich nie noszę, przypominam sobie o bransoletkach dopiero z nastaniem wiosny i zrzuceniem tony swetrów na rzecz lżejszej i krótszej garderoby ;-)

I mimo, że ta akurat bransoletka nie jest w wiosennym stylu, to na pewno po niej nastąpią kolejne, nieco bardziej kolorowe. Ten egzemplarz stanowił prezent dla koleżanki, mam nadzieję, że się podoba i dobrze nosi...

elegant black soutache bracelet
    
elegant black soutache bracelet

elegant black soutache bracelet

A na nadgarstku wygląda tak:
elegant black soutache bracelet

wtorek, 7 marca 2017

Powrót suwaków

Dawno już miałam ochotę uszyć coś z suwakiem, ale zawsze przydarzało się coś pilniejszego... Poza tym nie ukrywam, że łatwiej jest sutaszować gotowe kaboszony, które nie pożerają i nie zaczepiają nici, niż bawić się w skręcanie ślimaczków z zamka błyskawicznego... Więc żeby nie popaść w nerwicę, suwakowe elementy ograniczyłam do minimum (odwrotnie, niż TUTAJ)...

Powstała bransoletka typu cuff z "kaboszonem" ze zwiniętego suwaka i czarno-bordowym sutaszem, na ciemnoszarej eko-skórce.
soutache and zipper cuff bracelet
 
soutache and zipper cuff bracelet

Idealna dla wielbicielki rockowego stylu :-)

*   *   *

A jako dodatek - malutkie kolczyki z hematytem, które już jakiś czas temu sprezentowałam przyjaciółce. Są takie leciutkie, że prawie nie czuje się ich w uchu - idealne na co dzień, do pracy...


poniedziałek, 22 czerwca 2015

Ogień i woda

Dawno nie uszyłam bransoletki z mineralną sieczką, dlatego prawie za jednym zamachem uszyłam dwie! Może dlatego, że jedna kojarzy mi się z żywiołem wody, a druga ognia...? Jakoś tak dobrze razem wyglądają, to i powstawały równolegle... ;-)


1. Pierwsza jest zrobiona w całości z koralowca - monetki oraz sieczki. Plus koraliki toho 11/o i 15/o oraz pega acetat w odcieniu wanilii. Chyba polubiłam ten gatunek sutaszu, chociaż nie wszystko się nim dobrze szyje - czasem bywa zbyt sztywny (np. do moich ulubionych zawijasków). Ale kolory ma ładne, wyraziste, a sam sznurek jest błyszczący i mięsisty. 



2. Drugą bransoletkę uszyłam już z klasycznego sznurka pega, w kolorze stalowoszarym oraz jasnobłękitnym. Centrum stanowi monetka z lapis-lazuli, a sieczka to też oczywiście lapis. Obie bransoletki osadziłam na dobrej jakości posrebrzanej, regulowanej bazie z sitkiem.




Tak właściwie ta bransoletka miała być skompletowana z tym oto wisiorkiem (KLIK), ale powstawała na tyle długo, że wisiorek się nie doczekał i się nieco rozwiedli... Mimo, że ładna i dobrana z nich para ;-)


Która z tych bransoletek bardziej Wam się podoba? Ogień czy woda? :-)

środa, 18 marca 2015

Przez różowe okulary...

Nie uwierzycie, że kiedyś nie znosiłam koloru różowego! Wszystko, co różowe, dziewczęce i cukierkowe traktowałam z dużą dozą niechęci, ba! - wręcz pogardy! Ale jak wiadomo, gust nam się z czasem zmienia i wprawdzie nie ubieram się w różowe kolorki, lecz dość wysoko sobie cenię dodatki w (niektórych!) odcieniach różu: szale, torebki, buty, no i oczywiście biżuterię. 
Szczerze mówiąc, uszyłam już niejeden różowy sutasz i całkiem przyjemna to była praca :) Gdy zobaczyłam, że w Szufladzie pojawiło się wyzwanie "Przez różowe okulary", wiedziałam, że to coś dla mnie. 
Moją inspiracją były piwonie (jedne z moich ulubionych kwiatów) - przede wszystkim ich kolory, od bieli poprzez jasny róż aż do ciemnego. Ale także sama ich postać miała wpływ na kształt bransoletki, bo to od niej zaczęłam. Kolczyki jakoś tak wykwitły mi potem same... ;)

Dobra, nie przynudzam już, tylko prezentuję sesję zdjęciową:


   

  



Powyższy komplecik zgłaszam do Wyzwania Szuflady

piątek, 20 lutego 2015

Pomarańczowe zauroczenie

Zostałam niedawno spytana, co mnie mobilizuje do tworzenia... Jedną z kilku odpowiedzi, które odpowiadają prawdzie jest: wyzwania i zabawy. Są dla mnie źródłem inspiracji, a czasem też do przełamywania własnych ograniczeń i niechęci, np. do pewnych kolorów...
Tak też i tym razem się stało - na lutową zabawę kolorystyczną Danutka wybrała sobie pomarańczowy! No nie! Nie posiadam absolutnie żadnej rzeczy w tym kolorze, za wyjątkiem jednej tylko torebki w odcieniu zgaszonego oranżu. Poza tym - zero. Nie zrozumcie mnie źle, kolor pomarańczowy uwielbiam na talerzu (brzoskwinie, pomarańcze, mandarynki, dynia, pomidorki, marchewki, papryka... mniam!), ale od mojej garderoby pomarańczom - wara! :) Do tej pory jedną tylko biżuterię w tym kolorku stworzyłam, o TUTAJ.

Dzięki Danutce się przełamałam (i bardzo się z tego powodu cieszę!) i uszyłam bransoletkę w samych odcieniach pomarańczowych. Od ciemnego, zgaszonego oranżu, aż po coraz jaśniejsze odcienie (w sumie 4, a jak mnie znacie, to wiecie już doskonale, że uwielbiam takie zabawy z cieniowaniem). W kompozycji umieściłam masę perłową, metaliczne kuleczki, jadeity w kolorze miodu oraz toho z efektem AB. Oto mój wytworek, który zgłaszam do lutowego cyklicznego kolorku u Danutki:







A marcowym kolorkiem powinien według mnie zostać... zielony. Wszak to kolor wiosny, która w tym właśnie czasie zaczyna nieśmiało wychylać noska zza zimy ;) Skoro wszystko wokół zaczyna się zielenić, powinno się też zazielenić na blogu Danusi oraz wszystkich Artystek-Kolorystek.

czwartek, 2 października 2014

Rezultaty mojej pierwszej wymianki

Całe wieki temu, kiedy za oknem prażyło słoneczko i temperatura nie schodziła poniżej 30 st.C, umówiłam się z Dorotą, władczynią bloga czarymarydori.blogspot.com, na biżuteryjną wymiankę.... Od dawna byłam zafascynowana jej dziełami z zamków błyskawicznych i filcowanej wełny, i po prostu nie mogłam przepuścić takiej okazji! Dostałam od Niej piękną, spersonalizowaną kolorami i kształtem kolię. Z kolei ode mnie do niej powędrował sutaszowy komplecik - naszyjnik i bransoletka, oczywiście z moim "sieczkowym podpisem" ;) Kolory piękne, kojarzące mi się z rajskim ptakiem, to wybór D. Bransoletkę zdecydowałam się umieścić w otwartej, posrebrzanej bazie z sitkiem


  

  


A oto, co ja otrzymałam w zamian:



Widać jak na dłoni, że lubujemy się w tych samych zestawieniach kolorystycznych ;) Zapraszam TUTAJ , gdzie znajdziecie więcej - o wiele lepszych! - zdjęć tej cudnej kolii. Jest przepiękna, bardzo starannie wykonana i wywołuje powszechne zachwyty i zazdrosne spojrzenia u innych kobiet :) Zapraszam Was serdecznie do podziwiania blogu i prac Doroty!

sobota, 5 lipca 2014

Zakochałam się w turkusach

Turkus (i w ogóle błękity) jest chyba kolorem, który szczególnie upodobało sobie lato. Jest świeży, wesoły, wakacyjny. Kojarzy się z czystym letnim niebem bądź z przejrzystymi wodami egzotycznych wysp. No i rewelacyjnie wygląda na opalonej skórze. Pewnie dlatego w ostatnim czasie nastał taki wysyp turkusowych/błękitnych wariacji na blogach rękodzielniczych... 
No cóż, nie mogłam być gorsza, prawda? ;) Tym bardziej, że trafiłam na Wyzwanie #6 w Craft Style Blog pt.: "Zakochałam się w błękicie", do którego niniejszym zgłaszam swoją pracę.

Z miłości do błękitów powstał więc taki oto komplet: wisiorek i bransoletkę z turkusowymi howlitami. Jedynym dodatkowym kolorem-bazą jest delikatny beż, który służy tylko podkreśleniu i uwypukleniu pięknego turkusu. Wisior nie zawiera żadnych elementów metalowych (to ukłon w stronę alergiczek...), zaś bransoletka jest na antyalergicznej (testowałam na sobie!) metalowej bazie z sitkiem. Całość zaimpregnowałam, żeby uchronić biżuterię przed zabrudzeniami i ułatwić czyszczenie.








tak wygląda od tyłu, podszyty turkusową zamszową skórką suede: 

http://www.craftstylepl.blogspot.com/2014/07/wyzwanie-6.html

wtorek, 17 czerwca 2014

Bransoletka Elvie

Na urlopie sutaszuje się lepiej :) Jednak praca zawodowa (wiem, że nie każda), wysysa z człowieka siły życiowe i wszelkie inne, wspierające kreatywność, składniki.

Miałam ci ja od dawna w swych zbiorach piękny, mszyście zielony agat w formie oponki, a także sieczkę z awenturynu i nefrytu - więc postanowiłam "zagrać w zielone" :) Wyszła mi z tego bransoletka (na metalowej bazie, z sitkiem), o naprawdę wielkim uroku! Może zdjęcia tego nie oddają, ale po prostu nie można przestać na nią patrzeć. Ta jej zieloność, mszystość, lekkość i pewien czar nasunęły mi skojarzenie z elfami, tajemniczymi leśnymi duszkami. Chyba, że Wam kojarzy się z czymś innym...?








Wybaczcie taką rozbudowaną sesję zdjęciową, ale po prostu nie mogłam tego nie zrobić :)
W bransoletkę, prócz w/w elementów, wkomponowałam jadeitową jasnozieloną kulkę oraz ciemnozielony koralik jaspisu, toho 11 (w odcieniu Transparent Green Emerald oraz przezroczyste). Sznurek sutasz w kolorze złamanej bieli stanowił wg mnie najlepszą bazę dla całości.

czwartek, 23 stycznia 2014

Bransoletka

Mimo, że mój kręgosłup pozwala mi już na coraz dłuższe katowanie się sutaszem, to jakoś nie potrafię zaangażować się w czaso- i pracochłonne projekty i robię tylko jakieś mniejsze formy. Mam nadzieję, że wkrótce wróci mi ochota na dłuższe "rękoczyny", bo na razie trochę się pod tym względem obijam. Rezultatem są takie drobiazgi, jak choćby ta bransoletka:



Zamocowana na srebrnej bazie, jest mała, ale efektowna. Kulka z turkusowego howlitu otoczona jest czekoladowo brązową tasiemką sutasz. Zdobi ją sieczka z białego i turkusowego howlitu, a także miedziane kulki i koraliki, plus toho  w kolorze starego złota.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...