W zeszłym roku, gdy zaczynałam dopiero przygodę z sutaszem i gdy hulała w najlepsze moda na wszystko, co sowopodobne, każda z moich koleżanek w pracy dostała ode mnie na mikołajki właśnie po takim sutaszowym sowiątku :) Broszki początkowo miały na sobie różne elementy dekoracyjne (typu okulary, sukienka, szaliczek, czy nawet koszulka Messiego ...), zależnie od upodobań ich przyszłych właścicielek ;)
Do wykonania tych sowich broszek użyłam: fioletowych howlitów, bronzytu i onyksu, zielonego i czerwonego szkła weneckiego, nocy Kairu, piasku pustyni, mixu dwu poprzednich, oraz agatu w pięknym, zielono-niebieskim odcieniu.