Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakładki do książek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakładki do książek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 stycznia 2014

Ostatni odcinek "Zakładkowa"

Na chwilę obecną (i najbliższą przyszłość...) jest to ostatnia zrobiona przeze mnie zakładka do książki. Może będę miała kiedyś jeszcze chęć i nowe pomysły, aczkolwiek papieroplastyka nie znajduje się w centrum moich zainteresowań i uzdolnień. Jedna udana zakładka i jedna kartka z quillingu (może później wrzucę zdjęcie...) stanowią tu raczej wyjątek potwierdzający regułę ;)





Tu są wszystkie pozostałe zakładki:
- Ciasteczkowy potwór
- Filiżanka i filcowa abstrakcja
- Zaczarowany ogród 

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Filcowy "Zaczarowany ogród"

Zdaję sobie sprawę z tego nieco smutnego faktu, iż obecnie coraz mniej osób sięga po książki w ich tradycyjnej, papierowej formie. Pomału zaczynają je wypierać z naszego życia wszelkiego rodzaju audiobooki, e-booki, kindle itp. Zarówno cyfrowa, jak i papierowa forma książki ma swych zwolenników i przeciwników. Z dominacji tych pierwszych cieszyć się mogą np. drzewa - z oczywistych powodów ;-) Ale papierowa książka to nie tylko treść, to także np. sztuka: piękna oprawa, zdobienia, ilustracje (choć już nie ręcznie robione), papier (bywa, że piękny, czerpany), ZAPACH książki, jej faktura... Lektura takiej książki to liczne doznania, niestety niemal zredukowane do zera w przypadku tworu cyfrowego. Dlatego kochajmy papierowe książki, póki jeszcze tu są - wkrótce będą tylko wspomnieniem, przeżytkiem, dziwactwem. A zakładki do książek również stracą wtedy rację bytu.

A tymczasem..... 

Przedstawiam Wam kolejną (przedostatnią) odsłonę cyklu "Zakładkowo" - czyli zakładek do książek, wykonanych przez mnie różnymi technikami. Dziś - ponownie filcowanie na mokro, aczkolwiek wykańczałam też na sucho, igłami, żeby nadać zakładce odpowiednią teksturę 3D.
Motyw zakładki - to "Zaczarowany ogród". Mam nadzieję, że dla jej posiadaczki stanowi ona miłego towarzysza w literackich przygodach.





Kolejna i chyba ostatnia zakładka, która - mam nadzieję! - pojawi się wkrótce, 
będzie zrobiona całkiem inną techniką, taką z rodziny scrapbooking'u, 
a zatem czymś dla mnie zupełnie obcym i pełnym wyzwań :)

sobota, 9 listopada 2013

Ciasteczkowy potwór... w książce!

Tak, jak ciasteczkowy potwór uwielbiał ciacha z kawałkami czekolady, tak też niektóre osoby lubią "pożerać" książki ;) 

Tą zakładkę zrobiłam przy użyciu cienkiego, sztywnego filcu (szary, czarny, niebieski i biały), jedwabnej granatowej tasiemki oraz kawałka skóry w dwu odcieniach i jasnobrązowych koralików preciosa (ciasteczko).









poniedziałek, 4 listopada 2013

Takie tam, filcowe eksperymenty...

...czyli zakładka do książki :) Nieodłączny towarzysz każdego nałogowego czytacza książek, tym razem stworzony techniką filcowania na mokro. Powstała w wyniku beztroskiej mej twórczości, bez żadnej myśli przewodniej ani planu, ot takie sobie czochranie filcowych resztek... A okazało się, że to jedna z fajniejszych zakładek - miła w dotyku, fajnie się ją "miącha", gdy umysł zajęty książką, a dłonie swobodne i bezrobotne (lepiej, żeby były zajęte zakładką, niż sięganiem do miski z przekąskami, które podczas czytania mają tendencję do znikania w niewyobrażalnym tempie, a potem odkładania się w niechcianych fałdkach...) ;)




Popełniłam niegdyś jeszcze jedną taką, ale oddałam w dobre ręce innego pożeracza literatury :) 
W końcu zakładki to całkiem niezłe '...inne przygody", jako stoi w nazwie bloga. 


A to jeszcze inna zakładka, też oddana do adopcji. Niby też z filcu, ale w innej jego postaci. A dlaczego taki motyw? Bo dobra książka i dobra kawa to jest to, co tygryski lubią najbardziej i potrzebują do szczęścia :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...