poniedziałek, 14 grudnia 2015

Burgund i szampan

Jak już kiedyś wspomniałam - lubię duże kolczyki! Średnie lubię nieco mniej, a małe lubię mało... ;-) Wiem, że większość kobiet woli nosić mniejsze, takie na co dzień, ale ja ulokowałam swoje uczucia w tych dużych! Bez zbędnych słów prezentuję Wam kolejne dwie pary na podstawie tego samego wzoru:

1. Piękny, fasetowany, wiśniowy jadeit otoczony sznurkami sutasz w odcieniu szampana i burgunda. Podoba mi się zestawienie tych dwóch kolorów, jest eleganckie i klasyczne.



 2. Błękitny i szary - czyli tym razem chłodna kolorystyka. W centrum niebieska masa perłowa, która sprawia, że kolczyki są wyjątkowo lekkie mimo, iż spore. W obu parach sztyfty są wklejone pod górną część kolczyka i nieco zakrywają płatek ucha (jak na fot.).



To jest post nieco "historyczny", bo kolczyki wykonałam już dość dawno, zanim w moim życiu i terminarzu zrobiło się tłoczno i ledwo starczało mi czasu, by się wyspać choćby 6 godzin... No ale tak to już jest przed świętami i kiermaszami... Na moją kolejną większą sutaszową pracę trzeba będzie niestety nieco poczekać :-) 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za tyle miłych komentarzy, którymi mnie ostatnio obdzielacie!

piątek, 11 grudnia 2015

Zakręcona kolekcja

Pamiętacie moje kolczyki (albo nawet naszyjnik! KLIK) składające się niemal wyłącznie z zakręconych, sutaszowych ślimaczków? (KLIK, KLIK, KLIK) Stwierdziłam, że bardzo odpowiada mi ten kształt (choć trzeba się trochę przy nich namęczyć...) oraz lekkość, więc postaram się je zrobić w niemal każdym kolorze sznurka, jaki mam. Tak, wiem - to bardzo ambitny plan, do realizacji na caaałe miesiące. Ale od czegoś trzeba zacząć, więc moja zakręcona kolekcja rozpoczyna się tak (uwaga - dużo zdjęć! grupowe na końcu ;-)): 









Uff... Koniec tej przydługiej sesji fotograficznej...

A co Wy o nich sądzicie? Podoba się Wam taki sutasz, jednokolorowy i niemal pozbawiony koralików? Dla mnie jest jednocześnie ascetyczny (materiały i kolory) i skomplikowany ("zakręcony" wzór). Oczywiście zawsze mogę w jednym kolczyku zawrzeć kilka kolorów sznurka, ale takie w wersji mono są nieco bardziej uniwersalne - pasują nawet do barwnych, pstrokatych ubrań ;-)

czwartek, 10 grudnia 2015

Niebiesko mi...

Niedawno mój warsztat został opanowany przez kolor niebieski! Jakoś tak siłą rozpędu zrobiłam kilka broszek i wisiorek, a większość "in blue"...

O broszkę z "nocą Kairu", na wzór tej TUTAJ, poprosiła mnie Ania:

A jako, że miałam jeszcze jedną monetkę tego kamyka, to powstał też wisiorek. Do uszycia go użyłam chińskiego sznurka sutasz w chabrowym kolorze:






 
Drogą rozpędu powstały też dwie małe, proste i leciutkie broszki z opalanych płatków satyny oraz sieczki minerałów - tutaj z lapisu-lazuli i kwarcu z turmalinem:

...a tu z ametystów:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...