sobota, 24 października 2015

Zakręcone kolczyki

Dawno temu ukochałam sobie tzw. zawijaski tudzież ślimaczki sutaszowe - kto zna moje prace, ten wie o co mi chodzi :-) Stosuję je chętnie w każdej odmianie biżutów, ale najchętniej - w kolczykach. Dlaczego? Ano dlatego, że sprawiają one, że kolczyk jest super-lekki! Nawet, jeśli jest duży. 

Oto kolejne prace z ich zastosowaniem:

Kolczyki ze szklanymi perełkami - większe mają lekko lawendowy odcień, czego niestety nie widać dobrze na zdjęciach, a mniejsze są srebrzystoszare. Plus toho 11 Metallic Amethyst.



A oto tylna strona kolczyków:



 I turkusowa wersja, z perełkami w odcieniach złocisto-beżowym oraz antycznego złota, plus oczywiście toho 11:


 I tył:



Obie pary kolczyków mają po 4,5 cm długości (bez bigla) i są niezwykle lekkie. 
Co sądzicie o takich jednokolorowych, niemal zupełnie "sznurkowych" kolczykach? 

35 komentarzy:

  1. Ślimaczki dodają im uroku, przez o są piękne, Kolor tych pierwszych jest cudny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że Ci się podobają :-)

      Usuń
  2. W zawijaskach jesteś wprost mistrzynią nie wiem czy udałoby się komuś innemu tak perfekcyjnie je zrobić. Ja lubię dużo sznurków a u ciebie nie potrzeba żadnych ozdobników w postaci koralików które niejednokrotnie (na przykład u mnie ;-) tuszują niedociągnięcia. Każdy detal jest dopracowany i plecki pięknie wykończone. W tych fioletowych na pierwszy rzut oka wydawało mi się że ten filigran również jest zrobiony ze sznurków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :-) Też sądzę, że przy takim wzorze nie trzeba zbyt wielu koralikowych ozdobników! A filigran zrobiony jest ze spłaszczonej "czapeczki" do koralików ;-)

      Usuń
    2. Nie wpadłabym na to. Ciekawy patent :-D

      Usuń
  3. Uwielbiam te Twoje zawijaski, są po prostu przepiękne :) I tak, jak kocham fiolety, tak tym razem turkus kompletnie do mnie przemówił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja chyba nie potrafiłabym wybrać między turkusem a fioletem, oba kolory uwielbiam ;-)

      Usuń
  4. Śliczne są twoje slimaczkowe kolczyki :) A zawisjaski wyglądaja bardzo precyzyjnie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Owszem, zawijaski wymagają sporej precyzji i są dość czaso- i pracochłonne...

      Usuń
  5. Niebieskie są prześliczne!Zazdroszczę !<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Aczkolwiek nie ja będę je nosiła, tylko osoba, która sobie je u mnie zamówiła. Ale pewnie zrobię jakiś dodatkowy egzemplarz :-)

      Usuń
    2. W takim razie zazdroszczę Pani zamawiającej, są cudowne !

      Usuń
  6. Agnieszko nieustannie podziwiam Twoje prace:)
    śliczności tworzysz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Ładne wykończenie tyłu też jest istotne, szczególnie jak ktoś ma krótsze włosy... ;-)

      Usuń
  8. Przepiękne kolczyki! Śliczny wzór i perfekcyjne wykończenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W tym wzorze właśnie najważniejsze jest perfekcyjne wykonanie ;-)

      Usuń
  9. Cudowne, te kolorki i kształty, no po prostu piękne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Te Twoje zawijaski są perfekcyjne (powtarzam za poprzedniczkami, ale nie znajduję innego słowa, aby opisać dokładność wykonania), tył kolczyków pięknie i niezwykle wykończony :) CUDO :))) Śliczne biżutki wychodzą spod Twoich rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo się cieszę, że podobają Ci się moje prace :-) Ten wzór kolczyków na pewno popełnię jeszcze w innych kolorach, bo bardzo podobają się moim koleżankom ;-)

      Usuń
  11. Świetnie się prezentują takie prawie same sznureczki, a tyłeczki są naprawdę świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Czasem lubię postawić na minimalizm ;-) A tyłeczki są przecież też ważne!

      Usuń
  12. Piękne! Takie zawijasy już same w sobie są ozdobą, więc i bez dodatków wyglądają świetnie. A takie wykończenie podoba mi się o wiele bardziej niż np zakrywanie całego tyłu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :-) Wiesz, to zależy od kolczyków - jedne mają tyle zakończeń sznurków, że trzeba ja podkleić w całości, ale innym można zakryć "tyłeczki" trochę oszczędniej... ;-)

      Usuń
  13. kochana - w Twoim wykonaniu to nawet tylko sznureczkowe kolczyki są cudne - jak Ty to robisz? :) bardzo mi się podobają i to wykończenie też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że przypadły Ci do gustu! A wiesz, robi się je dość prosto - zawijasz i zszywasz! ;-)

      Usuń
  14. Piękne kolczyki:) W obydwóch wersjach kolorystycznych wyglądają wspaniale. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładne, zwłaszcza podobają mi się wykończenia tyłu - kolczyki dobrze prezentują się z obu stron :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Bo wiesz, z tyłu też trzeba się dobrze prezentować... ;-)

      Usuń
  16. Bardzo ładne. Wyważone estetycznie. I mają świetne plecki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) I bardzo lekkie do tego!

      Usuń
  17. Kolczyki pięknie wyszły, te turkusowe prezentują się rewelacyjnie. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, są one dla mnie ważnym świadectwem tego, że ktoś docenia moją twórczość i poświęca swój cenny czas, by mi o tym powiedzieć :) Obiecuję (w miarę możliwości) nie pozostawiać bez odpowiedzi żadnego komentarza!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...