W moich sznurkowych zbiorach znalazł się szczęśliwym przypadkiem (czyli w efekcie wygrania candy u Oli) Pega acetat w pięknym, śliwkowym odcieniu. Długo się zastanawiałam, co z niego uszyć, kiedy przypomniałam sobie, że mam śliczny agat w podobnym kolorze! Uwielbiam fioletowy, świetnie w nim wyglądam i w ogóle jakoś tak mnie przyciąga, dlatego z wielką przyjemnością tworzę przedmioty tej barwy. Poza tym uważam, że fiolet to najpiękniejszy kolor jesieni, zawsze go z nią kojarzę, bo pięknie komponuje się z całą paletą odcieni tej pory roku. Broszce dodałam srebrzystości, żeby była bardziej elegancka i uniwersalna. A jeśli chodzi o formę, to tym razem z mojego warsztatu zeszła nieduża (4,5 cm średnicy) broszka w dość nietypowym dla mnie kształcie, bo z trzema osiami symetrii (choć podobno symetria jest estetyką głupców...). Co o niej sądzicie?
Pracę zgłaszam do październikowej zabawy w Cykliczne Kolorki :-)











