Spodobał mi się wzór, który zastosowałam w poprzednich kolczykach, więc poszłam za ciosem :) No i mam słabość do pięknych, mieniących się różnymi kolorami muszli paua (abalone), w moich zasobach jest jej jeszcze całkiem sporo, zatem na pewno będą się tu co jakiś czas pojawiać. Jeśli chodzi o wybór kolorystyki, to mimo, że generalnie nie noszę ubrań w żółtym kolorze, to w tych słonecznych kolczykach jest coś tak pozytywnego i radosnego, że od razu je polubiłam. Kojarzą mi się z żonkilami i wiosną, dlatego dostały zacne imię - Jonquille :)
wtorek, 6 maja 2014
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Pistacjowe kolczyki
Chyba jednak mój trzydniowy urlopik okaże się zbyt krótki, skoro już pierwszego dnia udało mi się ukończyć takie urocze kolczyki (a kolejne są w drodze...) :) Z dala od pracy moja kreatywność i miłość do sutaszu powoli się odradza....
W roli głównej: pistacjowy sznurek sutasz i muszla paua (abalone). Poza tym: tęczowy hematyt, kryształowa kropelka i metaliczne, jasnozielone koraliki. Kolczyki mają długość 7,5 cm.
piątek, 18 kwietnia 2014
Po małej przerwie...
Nie wiem, czy to tylko na mnie to przedwiośnie tak zadziałało, że wyssało ze mnie całą kreatywność i radość tworzenia...? Chyba raczej tak, bo widzę, że większość z Was coś tam jednak działała i aktualizowała blogi... Po prostu wysiadłam. Ogarnęła mnie niemoc i niechęć twórcza. Wydaje mi się, że ta infekcja mogła się przenieść z mojego wypalenia zawodowego. Zwykle, jeśli się czuję wypalona "artystycznie", to na pewien okres czasu zmieniam swoje zainteresowania i podążam w jakiś nowy, świeży, nieznany mi wcześniej kierunek. Może powinnam tak też postąpić z moim życiem zawodowym...? Cały czas zaprząta mi to głowę i serce... Dlatego nie miałam ostatnio w wyżej wymienionych organach miejsca na nic innego ;) Ale powoli, powolutku, wraz ze zmianą aury może coś się ruszy...
Tymczasem zapodam Wam kolejne moje wiosenne filcowanki oraz pierwszy od dawna sutasz, tym razem na wyzwanie KK. A na deser - zrobiona niemalże "na kolanie" broszka - taką z odzysku, ze starej apaszki i guzika.
Jajko nr 1:
Jajko nr 2:
I broszka, która z miejsca podbiła serce mojej Mamy:
Na koniec - sutaszowy wisiorek z marmurem:
Wisiorek ów zgłaszam do wyzwania Kreatywnego Kufra - "Podlasie". Dlaczego? Ponieważ ten region kojarzy mi się najbardziej z nieskażoną, piękną, dziewiczą przyrodą - leśnymi ostępami, czystymi rzekami... Dobrze oddaje to kolorystyka mojego wisiorka. Zaś jego forma stanowi nawiązanie do przeplatających się na Podlasiu wielu kultur i nacji.
![]() |
| http://kreatywnykufer.blogspot.com/2014/04/wyzwanie-tematyczne-podroze-podlasie_8.html |
Subskrybuj:
Posty (Atom)
