wtorek, 5 stycznia 2016

Ombre&Gradient

Wizualne zmiany na blogu to nie jedyne, które planuję wprowadzić. To także m.in. delikatne usystematyzowanie mojej twórczości, czyli wyodrębnienie z niej kolekcji (oraz stworzenie nowych!), zbiorów biżuterii, mających pewne cechy wspólne, aczkolwiek bywają nieco rozproszone w przestrzeni mojego bloga. 

Takich kolekcji zaplanowałam kilka - pierwszą z nich i najbardziej oczywistą jest Ombre&Gradient. Ombre - czyli monochromatyczne cieniowanie, zaś gradient to płynne przechodzenie z jednego koloru w kolejny (zazwyczaj zgodnie z kołem barw).


Kto przygląda się mojej twórczości od dawna, wie, że bardzo często pojawia się w niej motyw cieniowania, monochromatyczność, przenikanie kolorów... Według mnie taka biżuteria jest bardzo elegancka, wysublimowana, kobieca. Pasuje kobiecie w każdym wieku i sprawdzi się w każdej stylizacji - zarówno codziennej, jak i wieczorowej. 


Poniższe kolczyki są właśnie przykładem i kolejną częścią składową kolekcji Ombre&Gradient. Uszyłam je z chińskich sznurków sutasz w odcieniu morskim (teal), seledynowym oraz kości słoniowej. Kryształki sprawiają, że jest to zdecydowanie wybór "na wieczór" (błyszczą się jak szalone!) i będą pasować blondynkom, brunetkom i rudym.



  



Postaram się na bieżąco aktualizować kolekcję Ombre&Gradient o te prace, które wykonałam wcześniej i nadal znajdują się w moich zbiorach, żebyście mogły/-li łatwiej do nich trafić.

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Zmiany nadchodzą...

Drogie Czytelniczki i Czytelnicy! Jeśli kiedyś wejdziecie na mojego bloga i nie poznacie go zupełnie, to nie panikujcie - to nadal moje małe blogowe królestwo, ale po lekkim tuningu ;-) Albowiem niniejszym zapowiadam zmiany - graficzne, "nazwowe", ale także drobne korekty (ulepszenia?) w moim sutaszowaniu :-) Adresu nie zmienię, więc zawsze do mnie traficie!

Noszę się z nimi już od dawna (zapowiadałam nawet przy ostatnim candy) i na pewno nie wszystko od razu przybierze formę "ostateczną", a po jednej małej rewolucji reszta będzie się zmieniać raczej drogą ewolucyjną - mam nadzieję, że również za Waszymi podpowiedziami i radami, których zawsze chętnie wysłuchuję :-)

***
Żeby post nie był "pusty", poniżej kilka kartek, które zrobiłam przed świętami:




poniedziałek, 21 grudnia 2015

Sutasz marengo

Prosty i elegancki komplecik w trzech kolorach: ciemnoszarym (marengo), zgaszonym fioletowym oraz srebrnym. Ten fiolet na zdjęciach jakoś dziwnie stapia się z ciemnoszarym, ale na żywo jest wyraźnie widoczny, wierzcie mi na słowo. Cóż, uroki robienia zdjęć przy sztucznym oświetleniu, które przekłamuje kolory. Też pewnie tak macie zimą, że robienie zdjęć to udręka...?
Ozdobą wisiorka niewątpliwie jest fasetowany kwarc z turmalinem, który świetnie pasuje do całej tej dość chłodnej i eleganckiej kompozycji. U góry wisiorka wkomponowałam kulkę labradorytu, która też się pięknie mieni w świetle. Kolczyki celowo uszyłam małe i skromne, żeby nie stanowiły konkurencji dla wisiorka i nie przytłaczały go.

  


Jak Wam się podoba ten komplet? Nosiłybyście go też na co dzień, do pracy, np. w stylizacji z prostym czarnym sweterkiem albo elegancką białą koszulą? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...