Wizualne zmiany na blogu to nie jedyne, które planuję wprowadzić. To także m.in. delikatne usystematyzowanie mojej twórczości, czyli wyodrębnienie z niej kolekcji (oraz stworzenie nowych!), zbiorów biżuterii, mających pewne cechy wspólne, aczkolwiek bywają nieco rozproszone w przestrzeni mojego bloga.
Takich kolekcji zaplanowałam kilka - pierwszą z nich i najbardziej oczywistą jest Ombre&Gradient. Ombre - czyli monochromatyczne cieniowanie, zaś gradient to płynne przechodzenie z jednego koloru w kolejny (zazwyczaj zgodnie z kołem barw).

Kto przygląda się mojej twórczości od dawna, wie, że bardzo często pojawia się w niej motyw cieniowania, monochromatyczność, przenikanie kolorów... Według mnie taka biżuteria jest bardzo elegancka, wysublimowana, kobieca. Pasuje kobiecie w każdym wieku i sprawdzi się w każdej stylizacji - zarówno codziennej, jak i wieczorowej.
Poniższe kolczyki są właśnie przykładem i kolejną częścią składową kolekcji Ombre&Gradient. Uszyłam je z chińskich sznurków sutasz w odcieniu morskim (teal), seledynowym oraz kości słoniowej. Kryształki sprawiają, że jest to zdecydowanie wybór "na wieczór" (błyszczą się jak szalone!) i będą pasować blondynkom, brunetkom i rudym.
Postaram się na bieżąco aktualizować kolekcję Ombre&Gradient o te prace, które wykonałam wcześniej i nadal znajdują się w moich zbiorach, żebyście mogły/-li łatwiej do nich trafić.










