środa, 17 lutego 2016

Miau

Jak zapewne wiecie, dzisiaj obchodzony jest Dzień Kota. Te futrzaki mają tylu zwolenników, co i przeciwników. Obiektywnie trzeba jednak przyznać, że koty potrafią być piękne i pełne gracji (jeśli chcą...). Inspirują tym wielu ludzi, także twórców "kociej" biżuterii. Ja też dałam się uwieść i prezentuję Wam dziś miau-wisiorek:  

 

Dajcie znać, co o nim sądzicie i czy macie kota (tzn. wiem, że generalnie macie, ale chodzi mi o zwierzaka w domu), albo koto-kształtną biżuterię ;-)

Pozdrawiam serdecznie i oczywiście zapraszam na candy!


32 komentarze:

  1. Ale kotek! Bardzo podoba mi się zamiana kolorów po bokach. Mam aktualnie kotkę i kocura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Zmiana kolorów podyktowana była tym, że nie potrafiłam się zdecydować na jeden! ;-) Zakładam, że Twoje koty zostaną dziś czule wygłaskane...

      Usuń
  2. Fantastyczny kocur ;)
    mam jednego kochanego futrzaka, ale mieszka z moimi rodzicami a nie ze mną ;(
    mam kocie kolczyki ;) i kilka innych rzeczy w kształcie kota w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Ti :-) Mój futrzak też daleko mieszka...

      Usuń
  3. Świetna kocia biżuteria, uśmiałam się, jak ją zobaczyłam, ale nie dlatego, że taka zabawna, ale właśnie kończę też wisior z niemal identycznym kocim kaboszonem :D Żeśmy się jakoś telepatycznie zgrały ;)
    Mieszkają ze mną dwa koty rasy europejskiej vel dachowiec - to koty mojej współlokatorki i przyjaciółki, ale mam do nich osobisty stosunek, bo to znajdy, znalezione przez moją najmłodszą siostrę na naszej wiosce i przygarnięte najpierw przez nas, a potem przez kumpelę ;) są nieocenione jeśli chodzi o pieszczoty i mruczenie z rana :D umilają mi czas i tęsknotę za moim psem, który, żeby było śmieszniej, reaguje na wołanie "Kocie", czasem robi koci grzbiet i ociera się o nogi jak kot :D Kiedy przygarnęłyśmy z siostrami kociaki, zajmował się nimi jak najczulsza matka, np. nie jadł, póki one nie dostały do miski ^^ Mogłabym tak o nich opowiadać godzinami, więc już zmilczę :P
    A kocią biżuterię mam, chociaż większa ze mnie psiara niż kociara ;) Mam zegarek z kocią mordką i uszkami oraz kolczyki w kształcie kotów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to z niecierpliwością czekam na Twoją kocią aranżację! Fajna historia! Wolę słuchać opowieści o psach i kotach niż o dzieciach... ;-)

      Usuń
  4. Prześliczny wisior, nie przepadam za kotami, wolę mieć z nimi do czynienia na odległość, posiadam za to dwa psy, jeden a właściwie jedna niedawno adoptowana zachowuje się jak kot, ociera się, wygina grzbiet i uwielbia tarzać się w kocimiętce, to mi wystarcza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Aga! Masz bardzo oryginalnego psiaka, już go z daleka polubiłam :-)

      Usuń
  5. Świetny pomysł. Połączenie kolorów przewrotne ;-)
    Ja kota nie mam za to mam uczulenie na koty :'( na szczęście nie na te sutaszowe więc twojego mogę podziwiać bez obawy o cieknący nos i rozmazany makijaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Elfko :-) Lubię czarne/szare kociska z zielonymi oczami! Alergii współczuję, ale jak piszesz - biżuty nie są uczulające ;-)

      Usuń
  6. Ekstra pomysł, przede wszystkim super grafika, kształt i kolory nawiązujący do kotka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny koci wisiorek :* Najbardziej podoba mi się koci ogonek pośrodku :* Ja nie mam kota, ani w biżuterii ani w domku ( no, może czasami zachowuję się jakbym jednak go miała ;)))) Mam za to psa specjalnej troski ;) Nie da się przytulić, bo myśli, że chce się mu zrobić krzywdę, wypuszczać z domku muszą go dwie osoby przez troje drzwi :) Musimy najpierw zgadnąć przez które ma ochotę wyjść :) Po prostu specjalnej troski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Bardzo lubię te ruchliwe, giętkie kocie ogonki, więc nie mogło ich zabraknąć w miau-wisiorku. Faktycznie Twój pies to wielki oryginał i oportunista! ;-)

      Usuń
  8. Super! Podobają mi się te uszka i ogonek, świetny pomysł :D Sama nie mam już zwierzaków, ale moja bratowa ma kotkę. Niestety nie należy ona do tych co to można zagłaskać; można ją pogłaskać, owszem, ale krótko i kiedy ona ma na to ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Basiu! Bez uszek i ogonka czegoś by temu wisiorkowi brakowało, byłby poważny i nudny...

      Usuń
  9. WOW ! Kochana, ależ miałaś wspaniały pomysł i dodatkowo jak wspaniale go zrealizowałaś. Wszystko jest takie przemyślane i inteligentne. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale kocurek! Superowy!!! Miałaś genialny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kot w kocie :D bardzo fajna inspiracja.
    Ja mam czarno-białą kocicę, przewinęła się już gdzieś na blogu :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. WOW!!! Ale super! Przepiękny jest ten koci naszyjnik. Jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  13. Koty uwielbiam, i niestety nie mam. Alergie w domu rządzą.
    Wisior cudny - ogonek zachwyca i ta zieleń - jak w kocich oczach :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :-) No to faktycznie masz pecha... Ale nic nie stoi na przeszkodzie kochania kotów na odległość, albo choćby tylko w postaci bezsierściowej, jak np. biżuteria ;-)

      Usuń
  14. wisior w kształcie kota ;D super!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, są one dla mnie ważnym świadectwem tego, że ktoś docenia moją twórczość i poświęca swój cenny czas, by mi o tym powiedzieć :) Obiecuję (w miarę możliwości) nie pozostawiać bez odpowiedzi żadnego komentarza!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...