środa, 4 czerwca 2014

Sutaszu mariaż z piórkami

Podczas ostatnich zakupów sutaszowych wzrok mój padł na piórka w uroczym różowym odcieniu - i nie mogłam się oprzeć, musiałam kupić! Koncepcję kolorystyczną miałam już gotową, a cała reszta sama się uszyła. I w ten sposób powstały moje pierwsze pierzaste kolczyki! Jako, że pierworodne i eksperymentalne, to nie oczekiwałam po nich doskonałości (i słusznie...), ale mimo to jestem z nich dość zadowolona. Kojarzą mi się ze stylem Marii Antoniny - szczególnie po zobaczeniu Kirsten Dunst w tej roli.

Prawie na pewno stworzę niebawem kolejne "opierzeńce". Mam nadzieję, że szybko ogarnę problemy z aparatem (to dlatego tak mało zdjęć, wybaczcie), gdyż niebawem szykuję nieco inną niespodziankę na blogu ;)




19 komentarzy:

  1. Opierzony sutasz wygląda przepięknie i pewnie miło smyra w uszy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Oj smyra, smyra - ale raczej po szyi ;)

      Usuń
  2. Piórka wyglądają świetnie! Bardzo ładny kształt. Czekam z niecierpliwością na kolejne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Chętnie zrobię kolejne "smyraki", o ile mi praca na to pozwoli - po drugiej zmianie już nie bardzo chce się człekowi szyć...

      Usuń
    2. Oj, znam to... Przeznaczam na sutasz mój czas wolny, czasem naprawdę człowiekowi potrzebny jest odpoczynek zamiast hobby :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Też mi się bardzo podobają, ale mam nadzieję, że wkrótce znajdą sobie nową "nosicielkę" :)

      Usuń
  4. świetny wzór :) iście barokowo się prezentują :) piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dopiero teraz zauważyłam że Ty ze śląska :) prawie po sąsiedzku się mamy ;)

      Usuń
    2. Dzięki :) Ano tak, sąsiadko - może nawet kiedyś się minęłyśmy w którymś ze sklepów dla sutaszystek i innych maniaczek rękodzieła ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Śliczne te Twoje opierzeńce :) Bardzo podoba mi się forma, delikatna kolorystyka i różowe piórka. Ciekawa jestem kolejnych pierzastych prac. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Lubię taką delikatną kolorystykę, czuję się bezpiecznie w stonowanych barwach - muszę kiedyś wyjść poza tą strefę komfortu i uszyć coś tęczowego ;)

      Usuń
  6. Piękne kolczyki,piórka nadają lekkości, moja przygoda z sutaszem rozpoczęła się i zakończyła szybko kupiłam tylko tasiemki i na tym koniec jak widzę tyle pięknych prac, nie mam odwagi zabrać się za sutasz. Prace wszystkie piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak moja niedoszła przygoda z beadingiem - też nakupiłam koralików, igłę... I to na tyle. Prace koralikowe podziwiam, ale u innych :) Może kiedyś... Najtrudniej jest zacząć :)

      Usuń
  7. Sutasz podziwiam, choć i ja mam za sobą sutaszowych prób kilka...no, ale niesforne sznurki nadwerężyły mą cierpliwość ;-). Sutasz z piórami wygląda fantastycznie!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te niesforne sznurki i moją nadwyrężają cierpliwość, staż sutaszowania bywa nieistotny ;) Taki ich urok... :)

      Usuń
  8. Wspaniałe opierzone kolczyki!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Idealnie nadają się na Sylwestra albo karnawał, z tym się zgodzę. Ale latem też fajnie łaskoczą po szyi ;)

      Usuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, są one dla mnie ważnym świadectwem tego, że ktoś docenia moją twórczość i poświęca swój cenny czas, by mi o tym powiedzieć :) Obiecuję (w miarę możliwości) nie pozostawiać bez odpowiedzi żadnego komentarza!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...