czwartek, 31 lipca 2014

Fluorytowe słodkości

Zauważyłam, że coś ostatnio stronię od szycia kolczyków (oprócz tych przeznaczonych na candy)... Same wisiorki i bransoletki się pojawiają! No cóż, jako że mam takie właśnie zamówienia, to taka moda zapanowała na moim blogu ;) Ale stęskniłam się nieco za kolczykami i spróbuję znaleźć na nie trochę czasu.

Póki co, przedstawiam Wam moją pierwszą przygodę z fluorytem :) Muszę przyznać, że zdjęcia są średnie, nie oddają w pełni uroku tego wisiorka. Urzekł mnie fluoryt, układ warstw kolorów w monetce kojarzy mi się trochę z warstwową galaretką, tak ładnie się przenikają ;) A sieczka z fluorytu wygląda jak pokruszone landrynki. Takie mam dziś słodyczowe skojarzenia...
Fioletowy, różowy, zielony i morski kolor fluorytu - to wystarczająco dużo barw, więc żeby nie wprowadzać do wisiorka chaosu, zdecydowałam się na tylko dwa odcienie sznurka sutasz -jasnoróżowy, pudrowy oraz bakłażanowy fiolet.
Długość wisiorka: ok. 9 cm





17 komentarzy:

  1. Pewnie się powtarzam - ale jestem pod wrażeniem!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Coś mi się wydaje, że taki "sieczkowiec" będzie główną atrakcją w kolejnym candy... Zawojował wiele serc ;)

      Usuń
  2. Istotnie, smaczna słodycz z tego wisiorka i super dobrane kolorki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To jest mój ulubiony chyba zestaw kolorów, więc jakoś tak sam się wszędzie wpycha ;)

      Usuń
  3. Przepiękny wisiorek! naturalny kamień nadaje szlachetności, a cukierkowa sieczka słodyczy :) kolorki super dobrane! można się zakochać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Staram się tworzyć moją biżu z kamieni półszlachetnych i dobrej jakości materiałów. Nawet najładniejsza praca wiele straci, jeśli jej jakość będzie przeciętna. Z drugiej strony, nawet najlepszej jakości materiały nie uratują kiepskiej i nieprzemyślanej pracy ;)

      Usuń
  4. No naprawdę jesteś dla mnie bardzo rozpoznawalna, masz swój styl:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na razie jeszcze nie wypróbowałam wszystkiego, co w sutaszu możliwe, więc raczej mój styl nie ukonstytuował się w 100%, ale... już wiem, co lubię i w czym czuję się dobrze :) Faktycznie, nie spotkałam innych prac łączących sutasz z sieczką kamieni :) Bo jeśli chodzi o precyzję o dobór kolorów to jest takich jak ja mnóstwo :)

      Usuń
  5. Piękny wisior. Same słodkości przez niego przemawiają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mam nadzieję, że ktoś się w nim szybko zakocha i znajdzie się w dobrych rękach ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W moich również, widzę, że mamy podobny gust :)

      Usuń
  7. Wisior cudo! Też mam trochę tej sieczki i właśnie znalazłam inspirację do jej użycia! Sutasz to nie moja bajka, ale w hafcie koralikowym na pewno ją wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję :) Ja się właśnie "zaraziłam" tą sieczką od osoby, która wykorzystuje ją w beadingu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Lubię takie średniej wielkości wisiorki, które można zakładać na co dzień, nie tylko na wielkie wyjścia.

      Usuń
  10. Bardzo podoba mi się zestawienie kolorów

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, są one dla mnie ważnym świadectwem tego, że ktoś docenia moją twórczość i poświęca swój cenny czas, by mi o tym powiedzieć :) Obiecuję (w miarę możliwości) nie pozostawiać bez odpowiedzi żadnego komentarza!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...