poniedziałek, 26 lutego 2018

Pierwsze shibori

Bardzo długo unikałam zmierzenia się ze wstążką shibori, bo przeczuwałam, że to nie jest takie proste, na jakie wygląda. Cóż, miałam rację... Szycie szło mi dość mozolnie i ostateczny efekt nie jest taki, jaki sobie wymarzyłam, ale też nie jest najgorszy z możliwych ;-) Najważniejsze, że prezent się spodobał i jest noszony z radością. 

Shibori soutache pendant blue green violet


10 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo zgrabnie, taka kolorystyka rodem z leśnej głuszy ;) Może i ja się skuszę na jedwab?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Skuś się, skuś! Jest też czarne shibori... ;-)

      Usuń
  2. Shibori to straszne ustrojstwo, ale daje niesamowite efekty. Zupełnie nie widać, że to Twoj pierwszy raz :) a kolory cudne 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Kolorki po prostu kocham! I fakt, ustrojstwo jest dość wredne w użyciu, ostrzegano mnie zanim zaczęłam... ;-)

      Usuń
  3. Jak na pierwszy raz wyszło pięknie :) Mam shibori, ale podchodzę do niego jak pies do jeża :) Jakiś czas temu zaczęłam coś kombinować z tym cudnym jedwabiem i... na chęciach się skończyło. Upiąć toto jest trudno, trzeba uważać, żeby nie pozaciągać igłą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przez dwa lata podchodziłam, jak pies do jeża! Pierwsza próba mnie zniechęciła, ale ostatnio miałam mały napad masochizmu i odgrzebałam shibori... Szyje się faktycznie ciężko, ale już wiem, co robiłam źle i następnym razem się poprawię! ;-)

      Usuń
  4. Przepiękny wisior! Bardzo podoba mi sie kolorystyka, no i centralna cześć z wstążką. może nie było ci łatwo, ale efekt jest fantastyczny:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! :-) Kolory i efekt były warte wysiłku!

      Usuń
  5. Zachwycający wisior, a kolory ... ach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że Ci się podoba :-)

      Usuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, są one dla mnie ważnym świadectwem tego, że ktoś docenia moją twórczość i poświęca swój cenny czas, by mi o tym powiedzieć :) Obiecuję (w miarę możliwości) nie pozostawiać bez odpowiedzi żadnego komentarza!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...