środa, 25 listopada 2015

Zipper&soutache, czyli ostry duet

Dawno, dawno temu, tak jakoś przed wiekami na początku tego roku, wpadł mi do głowy pomysł na połączenie sutaszu z zamkiem błyskawicznym. Biżuteria z suwaków jest bardzo ciekawa i chciałam się przekonać, jak wyjdzie mi taki eksperyment... Próbowałam przeszukiwać sieć w poszukiwaniu inspiracji do mariażu "suwak+sutasz" - i nic!

Tymczasem ja wymyśliłam sobie suwakowe kaboszony! Zwijanie ich w ślimaczki nie było specjalnie trudne, choć nie każdy zamek błyskawiczny się do tego celu nadawał i trochę ich po drodze zmarnowałam... Koniec końców, kilka się udało i powstały takie dziwne "cosie", które oplotłam czarnym sutaszem i raz-dwa przekształciłam w taki oto rock'n'rollowy naszyjnik! :-) 




  

Moim zdaniem sutasz i suwak to rockowe połączenie, dlatego zgłaszam ten naszyjnik do Szufladowego wyzwania:

Wyzwanie Gościnnej Projektantki

A co Wy myślicie o takim mariażu sutaszu i suwaka? A może macie inne ulubione, nietypowe połączenia...?

Lubię duże...

...kolczyki. :-) Jak szyję coś małego, to mam wrażenie, że muszę się ograniczać, że odbieram sutaszowym kolczykom część ich powabu. Małe kolczyki mogę nosić jedynie zimą, kiedy w swobodnym dyndaniu przeszkadzają im szale, golfy i inne paskudztwa. Ale jak tylko zyskują przestrzeń, to muszą być duże! Ot, taki mój mały kolczykowy fetysz ;-)

Tym razem z mojego warsztatu zeszły dwie pary dyndałków, opartych na podobnym wzorze. Mimo, że różni je przede wszystkim rozmiar i kolorystyka, to w obu przypadkach mają coś, co bardzo lubię - ombre. Lubię szyć cieniowaną, monochromatyczną biżuterię, bo dzięki temu jest bardziej elegancka i uniwersalna, kolorystycznie pasuje do większej ilości ubrań.

Czarno-szaro-białe:



 Zielone:
 

Nie będę pytała, które Wam się bardziej podobają, bo ile osób, tyle opinii ;-) Jedne lubią nosić większe, inne mniejsze, a te duże tylko podziwiać... Kwestia gustu i przyzwyczajenia. Mnie natomiast spodobał się ten asymetryczny wzór i na pewno popełnię go jeszcze w innych opcjach kolorystycznych.

poniedziałek, 16 listopada 2015

Kolczyki Metal&Red

Od dawna chodził za mną jakiś czerwony sutasz, potrzebowałam tylko lekkiego impulsu, żeby pokonać trapiące mnie szyciowe lenistwo... Potem lenistwo przeszło, a przyplątała się awaria prawego nadgarstka... Ledwie minęła, a w Szufladzie ogłoszono zabawę w bingo - oczywiście z opcją czerwoną :-)
Czerwień - metal - ptak. Hm, normalnie najprostszym wyjściem byłoby pomalowanie samolotu na czerwono... Ale na szczęście pojawił się inny pomysł: metalowe elementy, czerwony sutasz z dodatkiem metalizowanego sznurka, no i metalowe piórko, które będzie reprezentować ptasią część zadania. Kolczyki są dość spore, mają długość 7 cm.


Mają w sobie jakąś zadziorność, "pazur", nie sądzicie? :-)



 



Kolczyki zgłaszam do wyzwania Szuflady pt. "Jesienne bingo!"
jako opcję czerwony-metal-ptaki


niedziela, 15 listopada 2015

Naszyjnik MM

Jakiś czas temu postanowiłam uszyć coś, czego jeszcze na swoim warsztacie nie miałam. A żeby sobie nie ułatwiać, postawiłam na trzy elementy: kształt, materiał, kolor. Czyli: owalny naszyjnik, sutasz na skórzanej obręczy, stare złoto i biel. 

Przy okazji tego eksperymentu stwierdziłam, że taka kolorystyka i kształt to jednak nie moja bajka i nie będę kontynuować tej przygody. No, ale spróbować musiałam i dużo się dzięki temu nauczyłam :-)

A oto efekt moich twórczych eksperymentów:  
   


    
W centrum znajduje się piękny kaboszon z agatu. To on podsunął mi pomysł na kolorystykę całości. Dodatkowo wkomponowałam w naszyjnik trochę sieczki z białych agatów, bo jakoś zatęskniłam za tym charakterystycznym elementem mojej biżuterii. Całość osadzona jest na bazie ze sztucznej skórki w odcieniu starego złota.

Naszyjnik zgłaszam do wyzwania w Kreatywnym Kufrze, bo uważam, że nieźle pasuje do tematu, czyli stylu i urody MM

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...